Wielu właścicieli domów z ogrodami liczyło, że sroga zima zrobi to, czego sami nie mogli dokonać – wyeliminuje kleszcze. Pomimo mrozów, które w tym roku dały się porządnie we znaki, kleszcze przetrwały i już przy kilku stopniach na plusie pojawiają się w ogrodach. A wraz z nadchodzącym ciepłem ich aktywność będzie tylko rosnąć. Przekonała się o tym rodzina z okolic Warszawy, która przez ostatnie trzy tygodnie nie mogła swobodnie korzystać z własnej posesji.

Zima nie pomogła – kleszcze wróciły pierwsze
To jeden z najbardziej powszechnych mitów: że mroźna zima „wyczyści” ogród z kleszczy. W rzeczywistości kleszcze są wyjątkowo odporne na niskie temperatury – zimują zagrzebane w ściółce, pod warstwą liści i w glebie, gdzie mróz praktycznie do nich nie dociera. Już przy temperaturze około 4-5°C budzą się i zaczynają aktywnie szukać żywiciela.
Kwiecień to w Polsce szczyt pierwszej fali aktywności kleszczy – zanim jeszcze większość ludzi zdąży pomyśleć o zabezpieczeniu ogrodu.
Jak wyglądała sytuacja kleszczy w ogrodzie klientki?
15 kwietnia 2026 otrzymaliśmy zlecenie do realizacji – dezynsekcja kleszczy w ogrodzie na jednej z posesji pod Warszawą. Przyjeżdżając na miejsce, technik od razu miał pełny obraz sytuacji. Posesja graniczyła bezpośrednio z lasem, wzdłuż ogrodzenia ciągnął się gęsty pas dzikiej roślinności, w rogach działki zalegały liście z poprzedniego sezonu, a trawnik miejscami urósł na tyle, by zatrzymywać wilgoć przy samej glebie. Każdy z tych elementów osobno już stanowiłby problem – razem tworzyły środowisko, w którym kleszcze mogły zimować, rozmnażać się i żerować przez cały sezon bez przeszkód.
Środki dostępne w marketach, które właścicielka aplikowała samodzielnie, działały powierzchniowo i nie wystarczająco. Nie docierały do miejsc, gdzie kleszcze faktycznie przebywają – w ściółce, przy korzeniach, w gęstych zaroślach przy granicy z lasem.
Oględziny posesji – gdzie kryją się kleszcze?
Technik InsektStop rozpoczął pracę od dokładnej analizy terenu. Kleszcze nie bytują przypadkowo – preferują konkretne środowiska: wysoką trawę, zarośla, liście zalegające przy ogrodzeniu, cień i wilgoć. Na tej posesji szczególnie narażone były strefy przy granicy z lasem, pas wzdłuż ogrodzenia porośnięty dziką roślinnością oraz okolice składowanych przy garażu worków z liśćmi z poprzedniego sezonu.
Technik zaznaczył wszystkie obszary podwyższonego ryzyka i zakwalifikował całą działkę do kompleksowego oprysku na owady z uwzględnieniem stref przylegających do budynku.

Przebieg zabiegu – oprysk na kleszcze
Zabieg przeprowadzono przy użyciu profesjonalnego preparatu biobójczego. Środek jest dopuszczony do stosowania na terenach zewnętrznych i bezpieczny dla ludzi oraz zwierząt domowych po wyschnięciu przy przestrzeganiu zasad BHP.
Oprysk objął całą powierzchnię trawnika ze szczególnym uwzględnieniem jego obrzeży, strefę przy ogrodzeniu, zarośla i krzewy przy granicy z lasem, ścieżki ogrodowe i okolice tarasu oraz obszar wokół budynk.
Zalecenia po zabiegu – jakie zostały wydane?
Po zakończeniu oprysku technik przekazał właścicielom szczegółowe zalecenia pozabiegowe, które warto praktykować dla lepszych efektów:
1. Odczekać minimum 2-3 godziny przed wejściem na teren ogrodu – do czasu całkowitego wyschnięcia preparatu. Zwierzęta domowe należy wprowadzić na posesję dopiero po tym czasie.
2. Nie podlewać trawnika przez co najmniej 24-48 godzin po zabiegu – woda zmywa preparat i skraca czas jego działania.
3. Regularnie kosić trawę – krótka trawa to środowisko niesprzyjające kleszczom. Wysoka roślinność zatrzymuje wilgoć i zapewnia im schronienie.
4. Usunąć zalegające liście i martwe rośliny przy ogrodzeniu i w rogach ogrodu – to główne siedliska kleszczy zimujących w ściółce.
5. Rozważyć zabieg uzupełniający w połowie sezonu – przy posesji graniczącej z lasem zaleca się powtórzenie oprysku po 6-8 tygodniach, aby utrzymać skuteczną ochronę przez cały sezon aktywności kleszczy.
Jeśli kleszcze stały się problemem również na Twojej posesji – nie czekaj, aż zrobi się cieplej i ich aktywność osiągnie szczyt. Kwiecień to najlepszy moment na zabieg: kleszcze już są aktywne, a preparat zadziała zanim sezon nabierze pełnych obrotów. To też dobry czas, by pomyśleć o kompleksowej ochronie ogrodu – bo wraz z wyższymi temperaturami do głosu dochodzą również komary. Jeśli Twoja działka leży w pobliżu lasu lub wody, warto rozważyć zabieg przeciw komarom zanim sezon na dobre ruszy.
